Dziś mamy środę, 5 maja 2021 roku
info

Witryna korzysta z mechanizmu ciasteczek, między innymi dzięki niemu możesz ją nieco spersonalizować :)

Motyw strony
play_circle_outlineOdtwarzaj wideo w tle

W najbliższych dniach wilgotna aura się utrzyma. Weekend z lekkim ociepleniem i szansą na lokalne burze.

Opublikowano: 15 kwietnia 2021

W trakcie nadchodzących kilkudziesięciu godzin nasz kraj znajdować będzie się w strefie rozległej strefy niskiego ciśnienia zlokalizowanej we wschodniej części Europy. Do naszego kraju dopływać będzie stopniowo ocieplająca się, ale przede wszystkim mocno wilgotna masa powietrza z południowego wschodu znad okolic Morza Czarnego – w okresie letnim masy powietrza z tych kierunków niekiedy są zapalnikiem do rozwoju niebezpiecznych burz. Znajdujemy się jednak w połowie kwietnia w okresie przejściowym. W obecnej sytuacji czeka nas kontynuacja dużej ilości chmur, bardzo wysokiej wilgotności oraz sporej ilości opadów. W weekend masa powietrza będzie miejscami lekko niestabilna, co będzie podłożem do rozwoju lokalnych formacji burzowych, jednak słabych.

Spodziewana sytuacja synoptyczna w piątek

Deszczowy piątek, miejscami znowu pojawi się śnieg

W piątek głównym czynnikiem wpływającym na przebieg deszczowej i pochmurnej pogody, będzie ciepły front atmosferyczny biegnący od północy przez centrum po wschód. Zachmurzenie w kraju będzie duże i całkowite. W przekroju całego dnia we wszystkich regionach spodziewane są opady deszczu – w większości o charakterze przelotnym, ale w niektórych częściach kraju bardziej o charakterze ciągłym. Najwięcej opadów pojawiać będzie od północnego wschodu po południowy wschód i południe. Dosyć często powinny pojawiać się opady deszczu w centrum, natomiast w pozostałych regionach kraju głównie okresowe opady przelotne lub mżawki. Opady śniegu pojawią się ponownie w regionach podgórskich i górskich. Nieco większy zakres opadów wystąpi na Podkarpaciu – tutaj śnieg może padać także nad stolicą.

Opady deszczu i śniegu nad Polską – wizja modelu UMPL na poranek, południe i popołudnie

Rozkład temperatur nie będzie różnił się znacząco względem czwartku. Najwyższe temperatury mogą być odnotowane na krańcach północno-wschodnich i miejscami na zachodzie. Zimno będzie zwłaszcza od południowego zachodu po południowy wschód i częściowo centrum. Generalnie przeważać mają temperatury w zakresie 1-6 stopni Celsjusza

Prognoza temperatur na piątek wg modelu GFS

Weekend cieplejszy, ale nadal z szansą na opady

W sobotę wilgotna i coraz cieplejsza masa powietrza będzie nadal napływała za pośrednictwem strefy niżowej ułożonej na wschód od Polski. Opady występować będą głównie w drugiej części dnia w formie rozproszonej i przelotnej. Większe nasilenie opadów możliwe będzie od wschodu / północnego wschodu w kierunku Polski centralnej i północnej. Tym szlakiem możliwe będzie rozwinięcie się popołudniowej konwekcji do postaci komórek z punktowo silniejszymi opadami deszczu i niewykluczonymi wyładowaniami na ich trasie.

Możliwość rozwoju aktywniejszej konwekcji z silniejszymi opadami potwierdza model UMPL. W przypadku tego modelu charakterystycznymi cechami są pomarańczowe punkty w symulowanych opadach, które zwykle reprezentują silne opady pojawiające się przy konwekcji i potencjalnych buzach. Niewykluczone, że lokalne wyładowania mogły by paść od Podlasia przez Mazowsze po wybrane regiony województwa łódzkiego

Symulacja konwekcji w sobotę – szansa na lokalne wyładowania

Sygnałem pozwalającym snuć przypuszczenia o lokalnych burzach są podwyższone wskazania parametru CAPE, który oczywiście rysować ma się w niskich wartościach, jednak prognozy przekraczające 200 J/kg są podstawą by twierdzić, że lokalne komórki burzowe mogą faktycznie powstać.

W niedzielę możliwość pojawiania się opadów i kolejnych szans na burze jest rozrzucana w różnych częściach kraju. Patrząc na szybko na obecne symulacje różnych modeli prognoz, widać jednak pewną spójność co do pojawiania się opadów deszczu na północnym zachodzie, północy i północnym wschodzie. W kwestii samych zjawisk burzowych na pewniejsze wskazanie gdzie i w jakiej postaci mogą się pojawić, trzeba poczekać raczej do soboty.

Symulacje opadów na niedzielę wg różnych modeli – przewaga możliwości opadów deszczu (i niewykluczonych lokalnych burz) od północnego zachodu po północny wschód

Weekend ciepły? Na pewno cieplejszy niż ostatnie dni

Napływ coraz cieplejszego powietrza z południowego wschodu / wschodu widać dobrze na prognozach temperatur, choć i tak częściowo w przypadku soboty. W pierwszy dzień weekendu ciepło z temperaturami 10-13 stopni Celsjusza zawitać ma nad obszar od północnego zachodu po północny wschód. Dokładnie po drugiej stronie w tym samym pasie biegnąć mają temperatury najniższe ze średnią wahającą się na poziomie 4 stopni Celsjusza.

Lepiej wygląda niedziela, gdzie wg modelu GFS będziemy mieli zwykle od 9 do 13 stopni Celsjusza, zaś na krańcach północno wschodnich nawet do 15 stopni Celsjusza.

Sobota vs niedziela

Grafiki: mapy.meteo.pl, wxcharts.com, knmi.nl