Dziś mamy czwartek, 1 października 2020 roku
info

Witryna korzysta z mechanizmu ciasteczek, między innymi dzięki niemu możesz ją nieco spersonalizować :)

Motyw strony
play_circle_outlineOdtwarzaj wideo w tle

Upalny koniec tygodnia nad Polską

Opublikowano: 17 sierpnia 2020

W prognozach numerycznych od dłuższego czasu utrzymywany jest wariant dynamicznego wejścia zwrotnikowej, gorącej masy powietrza pod koniec bieżącego tygodnia. Minione dni wciąż cechowały się wysokimi temperaturami i w większości regionów jest nadal bardzo ciepło. Na okres weekendu temperatury jednak znowu mogą wyraźnie poszybować powyżej poziomu 30 stopni Celsjusza w wielu regionach Polski, a więc mamy podstawy by zacząć straszyć nadejściem nieznośnych upałów…

Żart. Wyścig o najlepsze nagłówki artykułów zostawiamy „profesjonalnym” portalom informacyjnym 😉 Przyjrzyjmy się szczegółom, choć sytuacja jest dosyć prosta z punktu widzenia prognostyki.

Potężny niż brytyjski w akcji

Kluczowym elementem wystąpienia upałów pod koniec tygodnia będzie zmiana cyrkulacji powietrza na południowo-zachodnią za sprawą pojawienia się nad Wyspami Brytyjskimi dosyć głębokiego jak na sierpień układu niżowego z całym systemem frontów atmosferycznych. Zacznie on zbliżać się nad wspomniany region już w środę początkowo jako wielocentryczny niż, który rozpocznie dynamiczne zaciąganie rozgrzanej masy zwrotnikowej nad Półwysep Iberyjski i Francję. Jak widać na naszym podwórku będzie bez zmian. Wciąż zalegać będzie bardzo ciepły sektor powietrza, który swoim zasięgiem obejmie znaczną część Europy, nawet Skandynawię.

W czwartek niż osiągnie znacznie większe rozmiary względem minionego dnia. W jego wnętrzu wirować będą już chłodniejsze odmiany powietrza, natomiast wejście zatoki niżowej nad Europę wymusi dynamiczny transport gorącej masy powietrza znad Francji dalej w kierunku Niemiec, będąc już u bram naszego kraju. Widać to doskonale na poniższych mapach obrazujących temperaturę powietrza na poziomie 1500 m – temperatury powyżej 15 stopni na tej wysokości świadczą o przemieszczaniu się gorących mas powietrza np. pochodzenia zwrotnikowego.

Piątek. Początek upałów nad Polską

Wir niżowy będzie sukcesywnie przepychał masę powietrza dalej w kierunku północno wschodnim i już w piątek dotrze ona do naszego kraju. Aktualne dane modelu GFS oraz ECMWF są zbieżne co do wystąpienia upału wzdłuż zachodniej częśći kraju. Na pewno temepratury od 30 do 33 stopni Celsjusza mogą wystąpić w województwie lubuskim oraz zachodniopomorskim i wielkopolskim. Masa ta sukcesywnie przedostanie się wgłąb kraju i tylko na wschodzie będzie chłodniej, choć wciąż ciepło.

Prognoza popołudniowych temperatur na najbliższy piątek. Model GFS vs ECMWF

W sobotę widać już tendencję do przemieszczania się najgorętszego fragmentu masy powietrza na wschód oraz spadek temperatur u naszych zachodnich sąsiadów. To zaś oznacza początek wypierania ciepła, a to oznacza, że epizod gorąca nie potrwa długo. Będziemy mieli z pewnością do czynienia z aktywnym frontem chłodnym, który już w sobotę może zaznaczać się na północnym zachodzie kraju.

Prognoza popołudniowych temperatur na najbliższą sobotę. Model GFS vs ECMWF

Wspomniany wyżej wir niżowy znad Wysp Brytyjskich, w sobotę przemieści się wyraźnie na północ, a w trakcie niedzieli skieruje się nad obszary Skandynawii. Jednocześnie na jego pierwotnym miejscu powstawać będzie wał wyżowy, który rozpocznie wpychanie łagodniejszej masy powietrza znad Atlantyku wgłąb Europy. Gorąca masa powietrza będzie więc nadal przemieszczać się na wschód, jednak wraz z odsunięciem się wyżu znad Rosji na wschód i wędrówką frontu chłodnego przez kraj, zacznie opuszczać ona terytorium Polski w trakcie niedzieli.

Niedziela na ten moment to dwa różne warianty prognoz. Utrzymanie się sektora ciepła będzie uzależnione m.in. od szybkości wędrówki frontu. Widać to po różnicach prognozowanych temperatur na popołudnie:

Wypieranie ciepła z kraju będzie wiązało się także z powstaniem burz. Będą to jednak burze frontowe, które zwykle są dosyć silne. Jakiekolwiek dywagacje na temat obszarów gdzie mogły by przetoczyć się lub potencjalnej siły i czasu występowania, nie mają póki co sensu. Jesteśmy wciąż jeszcze daleko do tego terminu. Patrząc po symulacjach modeli widać ewidentnie rozwój głębokiej konwekcji w gorącym i niestabilnym powietrzu zwrotnikowym. Temat ten będzie można rozkładać na czynniki bliżej weekendu.

Grafiki: wxcharts.com, meteologix.com