Dziś mamy środę, 30 września 2020 roku
info

Witryna korzysta z mechanizmu ciasteczek, między innymi dzięki niemu możesz ją nieco spersonalizować :)

Motyw strony
play_circle_outlineOdtwarzaj wideo w tle

W trakcie nadchodzącego popołudnia jak i w godzinach wieczornych dynamiczniejsza pogoda rozwinie się w regionach południowo wschodnich Polski z odchyleniem w kierunku centrum. Na skutek obecności wielocentrycznego niżu barycznego nad Europą i wędrującego przez nasz kraj chłodnego frontu wypierającego ciepłą masę powietrza, po południu w wymienionych wyżej regionach rozwiną się silniejsze opady deszczu, a także burze, które będą potęgować akumulacje opadów. Rozwój opadów deszczu prognozowany jest po południu początkowo nad obszarami południowo wschodnimi obejmującymi Podkarpacie i Lubelszczyznę. Opady od samego początku mogą mieć charakter intensywny, rozbudowując się w kierunku północnym i północno zachodnim. Z tego też powodu po południu deszcz może padać także na linii od województwa świętokrzyskiego w kierunku łódzkiego. Prognozy wskazują jednak, że główne natężenie opadów skieruje się nad obszary Mazowsza.

Obszar A1

Szczególnie dużo deszczu prognozowane jest nad regionami północnego Podkarpacia, Lubelszczyzny, wschodniego i południowego Mazowsza. Tutaj po południu oprócz intensywnych opadów prognozuje się powstanie komórek burzowych o średniej aktywności elektrycznej. Będą one jednak wydajne pod kątem opadów, będąc jednocześnie wbudowane w strefę ogólnych opadów deszczu. Największa aktywność burz spodziewana jest szczególnie na Lubelszczyźnie, gdzie przemieszczać mogą się nawet większe burze wielokomórkowe. Komórki burzowe są także możliwe na północy i wschodzie Podkarpacia, również niosąc intensywne opady deszczu. Bliżej wieczora strefa opadów zacznie obejmować szerzej obszar Mazowsza wschodniego i południowego. Tutaj także możliwe będzie pojawienie się lokalnych komórek burzowych z intensywnymi/ulewnymi opadami.

Generalnie największe sumy opadowe wg aktualnych prognoz są kierowane dla obszarów północy Podkarpacia i południa Lubelszczyzny, a także wschodniej części Mazowsza. Sumy mogą kształtować się w przedziale 30-40 litrów na metr kwadratowy do końca dnia, a mając na uwagę występowanie zjawisk burzowych, które mogą wędrować w jednej osi, spodziewajmy się sum dochodzących nawet do 70 litrów na metr kwadratowy. Mniej opadów powinno spaść na północnym wschodzie województwa lubelskiego, ale z uwagi na dynamiczną sytuację obszar A1 obejmuje całość regionu.

Generalnie obszar A wyznacza orientacyjnie szlak przemieszczania się popołudniowych i wieczornych opadów deszczu

We wtorek obszar Polski będzie początkowo wyraźniej znajdował się w obszarze zanikającego pola podwyższonego ciśnienia, jednak już po południu w polu barycznym ciśnienie zacznie się systematycznie obniżać w związku ze zbliżaniem się niżu brytyjskiego. W ciągu dnia nad obszarem Polski zalegać będzie ciepła i lekko chwiejna masa powietrza polarnego-morskiego (Pm), która w przekroju dnia przyniesie opady deszczu i burze – warto jednak odnotować, że będą to zjawiska mocno lokalne, choć możliwość wystąpienia obejmuje szeroki pas północny i wschodni.

Szczegółowo – wyznaczona orientacyjnie strefa [A]

Od rana przelotne opady deszczu i możliwe komórki burzowe mogą pojawić się od województwa zachodniopomorskiego po pomorskie. Tutaj burze mogą cechować się głównie silnymi opadami deszczu z akumulacjami do 20 litrów na metr kwadratowy. Przelotne opady deszczu mogą pojawiać się także w pozostałych regionach wyznaczonego regionu, a zwłaszcza na Podkarpaciu i południu Lubelszczyzny. Po południu lokalne komórki burzowe z intensywnymi opadami deszczu i drobnym gradem mogą powstawać od województwa warmińsko-mazurskiego przez podlaskie, północno wschodnią część Mazowsza i wschodnią Lubelszczyznę. Na Podkarpaciu szansa będzie mniejsza, a burze jeśli powstaną to głównie we wschodnich powiatach – być może ograniczy się to tylko do przypadku jednej komórki, a może ostatecznie nie rozwinąć się żadna. Do późnego popołudnia powstałe burze szybko wygasną, pozostawiając miejsce lokalnym komórkom opadowym.

W pozostałych regionach bez opadów i z umiarkowanym/małym zachmurzeniem. Incydentalnie lokalne opady mogą powstać w pobliżu wyrysowanej czarnej linią granicy.

Generalnie jutrzejsze burze będą mocno lokalne – będzie to cecha charakterystyczna wtorkowych zjawisk

Temperatury w skali kraju mocno wyrównane plasujące się od 20 do 24 stopni Celsjusza z najwyższymi wskazaniami na obszarze województw: dolnośląskie, wielkopolskie, lubuskie.

Grafika w tle: meteomodel.pl

We wtorek bezpośrednio nad obszarem Polski znajdować będzie się płytki ośrodek niżowy wraz z zatoką, który będzie wirował w środowisku wilgotnej i niestabilnej masy powietrza. Jego obecność przyniesie miejscami korzystniejsze warunki do rozwoju zjawisk burzowych głównie w postaci burz jednokomórkowych, z tendencją do budowania się w burze wielokomórkowe. Ponadto nad zachodnią częścią kraju znajdzie się jutro zbieżność wiatru ułożona od województwa zachodniopomorskiego przez wielkopolskie w kierunku śląskiego i małopolskiego. Będzie ona prawdopodobnie zapalnikiem do rozwoju kilku aktywniejszych komórek w tej linii. Burze powstawać mogą także we wschodniej i lokalnie centralnej części kraju.

Prognozowana sytuacja synoptyczna na jutro. Obszar Polski w zasięgu centrum niżowego; Możliwa linia zbieżności wiatru nad zachodnią i południową częścią kraju

Prognozy numeryczne wskazują na powstanie dwóch stref z burzami. Pierwsza z nich nad zachodnią częścią kraju, a druga na południu i wschodzie oraz lokalnie w centrum. Poniżej znajduje się symulacja modelu Swiss HD z potencjalnymi komórkami opadowymi / burzowymi na wtorkowe popołudnie.

Wyodrębnienie komórek burzowych – kolor fioletowy

Zbieżny wariant pogodowy wskazuje także prognoza modelu WRF. Burze jak widać nie będą mocno rozbudowane, stąd potencjalnie lokalny charakter jutrzejszych zjawisk. Burze będą wykazywały się podobną charakterystyką jak dziś. W kilku przypadkach możemy oczekiwać akumulacji opadów rzędu 30-35 litrów na metr kwadratowy, silnego wiatru do 70 km/h i opadów drobnego gradu – od 1 do 2 cm.

Prognoza na jutro wg IMGW PiB

Grafiki: mapy.meteo.pl, meteologix.com, dwd.de, modelzentralle.de, Facebook: Burza-alert-IMGW

W perspektywie nadchodzącego tygodnia Europa będzie istotnie zdominowana przez umacniające się ośrodki wysokiego ciśnienia atmosferycznego. Układy niżowe, które szczególnie na początku bieżącego tygodnia przyniosły intensywne opady deszczu, wyraźnie zanikają z map synoptycznych obszaru synoptycznego obejmującego Europę. To zaś zwiastuje nam dużą stabilizację pogody, a zagłębiając się bardziej w szczegóły – gorący okres sierpniowego lata! Oczywiście zagłębiając się w szczegóły jeszcze bardziej, pojawią się warunki na rozwój burz, ale nie będą one silne, a co jeszcze ważniejsze mają cechować się sporą lokalnością.

Prognoza rozwoju wyżowego pola barycznego nad Europą w okresie 05-12 sierpnia – wielodniowa stabilizacja pogody nad Polską i innymi regionami Europy

Wraz z rozwojem układów wyżowych, zaczną występować coraz korzystniejsze warunki do cyrkulacji bardzo ciepłych oraz gorących mas powietrza prosto do Polski. Widać to szczególnie w perspektywie nadchodzących kilkudziesięciu godzin. Wyraźnie gorąca masa powietrza rozprzestrzeni się nad znaczną częścią Europy już w najbliższych dwóch dniach.

Prognoza temperatur powietrza na poziomie 1500 m w okresie czwartek – piątek. Wyraźnie rozbudowujący się sektor bardzo ciepłej/gorącej masy powietrza nad Europą

Wysokie temperatury z szansą na upał

Zmiana cyrkulacji zagwarantuje wyraźny wzrost temperatur w całym kraju. Będą pojawiać się przypadki osiągnięcia jak i przekroczenia bariery 30 stopni Celsjusza m.in. w zachodniej części kraju. Gorąco zrobi się już od jutra na południowym wschodzie i wzdłuż granicy zachodniej. W czwartek wysokie temperatury rozleją się już na całą Polskę.

Prognoza temperatur powietrza nad Polską w okresie czwartek – niedziela

Lokalne burze

W najbliższych dniach dopływająca masa powietrza będzie przynosiła oprócz wysokich temperatur, także zjawiska burzowe. Warto jednak podkreślić, że będą one miały charakter lokalny i powstaną tylko w miejscowych obszarach nagromadzenia wilgoci. Sumy opadów nad Polską będą więc niskie, miejscami do końca tygodnia nie spadnie już ani kropla deszczu. Tylko punktowo sumy osiągną podwyższone wartości za sprawą wspomnianych wyżej burz. W polu wyżowym nie będą one miały jednak lepszych warunków ku organizacji, wykazując się powolnym tempem przemieszczania się.

Jutro niewielka szansa na lokale burze występować będzie na południowym wschodzie oraz w środkowo-południowej i częściowo centralnej Polsce. Suche warstwy powietrza mogą jednak skutecznie zdławić rozwój burz, ograniczając do 2-3 przypadków. Do niedzieli lokalne burze mogą powstawać m.in. w centrum, na północy i wschodzie. Szczegóły przedstawiane będą w prognozach na dane dni…

Przykładowe prognozy sum opadów liczone od środowego popołudnia do niedzielnego wieczora – model GFS vs Swiss-MRF

Grafiki: meteologix.com, wxcharts.com, vojvodinameteo.rs

 

W trakcie nadchodzącej dobry szczególnie w obszarach środkowo południowych i południowo wschodnich przemieszczać będzie się strefa frontowa z bardzo aktywną ławicą chmur deszczowych o charakterze ciągłym, miejscami intensywnym. W mniejszym stopniu do ogólnej sumy opadowej włączone będą opady pochodzenia burzowego. Według najnowszych prognoz intensywne opady skoncentrują się szczególnie od Małopolski po Podkarpacie, a w zależności od wyboru prognoz także południe Lubelszczyzny i ziemi świętokrzyskiej. Deszcz będzie padał także w pozostałych województwach południowych i centralnych, ale nie w tak długim czasie jak w wymienionych wyżej obszarach głównych. Szczególnie intensywne opady wystąpią w nocy z soboty na niedzielę od Małopolski przez Podkarpacie po Lubelszczyznę.

Prognoza przemieszczania się strefy opadowej nad Polską licząc od soboty godziny 15:00 z krokiem 3h do niedzieli (godzina 12:00) – model UMPL

między każdym obrazkiem jest 3h różnicy w czasie.

Prognozowane sumy opadowe poszczególnych modeli numerycznych (liczone do niedzieli godz. 12:00)

Największe akumulacje przypadną z pewnością dla Podkarpacia. Drugim województwem z największymi sumami będzie prawdopodobnie Małopolska. Mapy wskazują na ogólną akumulację 20-40 litrów na metr kwadratowy, ale lokalne zjawiska burzowe mogą skutkować całkowitymi sumami dobijającymi nawet do 70 litrów.

 

Grafika: meteologix.com, mapy.meteo.pl

Po przejściu dzisiejszego frontu atmosferycznego do kraju zaczyna wkraczać chłodniejsza i stabilniejsza porcja powietrza polarnego-morskiego, która transportowana jest przemieszczającym się klinem wysokiego ciśnienia. Podobnie jak miało to miejsce w weekend, nadejście klina wyżowego przyniesie wyraźną stabilizację pogody, ale tylko na chwilę. W środę pojawią się miejscami kolejne przelotne opady deszczu o zasięgu lokalnym.

Rozwój i wędrówka nad obszar Polski klina wyżowego w trakcie w perspektywie 24 godzin widoczna na mapach barycznych

Wzrost ciśnienia, napływ masy o równowadze stałej przyniesie nam przede wszystkim dominację stabilnej pogody i dużych rozpogodzeń. Opady będą mocno lokalne. Z samego rana przelotne opady mogą pojawić się jeszcze od Podkarpacia po Lubelszczyznę w związku z odsuwaniem się chłodnego frontu atmosferycznego (będą to opady lokalne) – po południu zagoszczą tutaj jednak wyraźne rozpogodzenia. Po południu słabe opady ponownie mogą wystąpić w pasie od województwa zachodniopomorskiego po pomorskie. Wzdłuż samego wybrzeża mogą przechodzić komórki, które mogą przynieść kilka wyładowań doziemnych. Przed południem temperatury będą kształtować się nad znaczną częścią kraju na poziomie 15-18 stopni, natomiast po południu będą one mocno wyrównane oscylując na poziomie 19 stopni (+/- 2 stopnie).

Temperatury we wtorek na godzinę 09 i 14

Spodziewany typ pogody w poszczególnych regionach kraju

Grafiki: meteomodel.pl

 

Nad Europą rozbudował się silny i rozległy układ wyżowy, którego jutrzejsze centrum będzie znajdować się nad obszarami wód Bałtyku. Wyż baryczny będzie mocno rozbudowany w kierunku państw wschodniej części kontynentu europejskiego, a to dla nas oznacza ponowny napływ powietrza z kierunków południowo wschodnich. Powietrze to będzie naturalnie cechować się znacznie podwyższoną wilgotnością powietrza, co przy spodziewanym ogrzewaniu słońca, będzie prowadziło do rozwoju chmur, a ostatecznie burz.

Prognoza zasięgu silnego wyżu barycznego nad Europą wraz z kierunkiem adwekcji powietrza do Polski w czwartek

Adwekcja ciepłego powietrza będzie miała swoje odzwierciedlenie w postaci wysokich temperatur. Najwyższe notowania w godzinach popołudniowych wystąpią w pasie województw północnych – tutaj szczególnie od województwa zachodniopomorskiego po podlaskie pojawić się mogą temperatury w zakresie od 26 do lokalnie 28 stopni Celsjusza. W pozostałych regionach wystąpią spadki temperatur związane przede wszystkim z rozwojem zachmurzenia, opadami deszczu i burzami. Jak widać na grafice poniżej, model ICON prognozuje temperatury od 20 do 25 stopni Celsjusza (szacunkowo)

Niestabilny sektor powietrza – możliwe burze z ulewnym deszczem i gradem

Napływ wilgotnego powietrza z południowego wschodu będzie skutkował powstaniem warunków ku rozwojowi popołudniowych zjawisk burzowych na terenie kraju. Najaktywniejsze burze rozwijać będą się w pasie od południowego wschodu przez centrum po północny zachód. W szerszym ujęciu burze mogą powstać w całym południowym pasie, przy czym mniejsze prawdopodobieństwo tyczy się obszarów południowo zachodnich.

Czwartkowe burze nie powinny być zbyt liczne, ale niestety w kilku przypadkach mogą okazać się one gwałtowne ze względu na istotnie wysoką wodność troposfery, a także warunki, które nie będą sprzyjać szybkiemu przemieszczaniu się burz. Powolne przemieszczanie się burz, ich podwyższona aktywność i ulewne opady deszczu mogą przynieść niestety podtopienia i zalania. Tyczy się to zwłaszcza scenariusza gdy burza będzie przechodzić nad aglomeracjami miejskimi. Czynnikiem zapalnym do rozwoju burz będą obszary konwergencji wiatru w dolnej części troposfery. Największą aktywność burz prognozuje się na godziny popołudniowe szczególnie w pasie od Podkarpacia przez ziemię świętokrzyską, łódzką i częściowo po Wielkopolskę. Ponadto burze mogą rozwinąć się w obszarach Małopolski i częściowo Górnego Śląska.  Burze z silnymi opadami wystąpią na pewno w obszarach górskich w wyniku oddziaływania charakterystyki terenu. Zjawiska będą przyjmować postać pojedynczych komórek szybko grupujących się w większe ośrodki przemieszczające się z południowego wschodu na północny zachód. Możliwe będzie powstawanie charakterystycznych szlaków, którym to burze będą podążać jedna za drugą. Poszczególne ośrodki mogą przynosić silne opady deszczu w akumulacji dochodzącej do 20-30 mm (lokalnie więcej), a ponadto opady gradu w zakresie 2-3 cm. Wiatr nie powinien być zagrożeniem od strony burz. Skutki potencjalnych burz to przede wszystkim zalania zwłaszcza na obszarach miejskich.

Mniejsze prawdopodobieństwo burz wystąpi w pasie od południa województwa lubuskiego przez Dolny Śląsk, Opolszczyznę i częściowo Górny Śląsk. Tutaj ze względu na brak przechodzącej zbieżności wiatru, rozwój zjawisk może być mocno utrudniony, a więc potencjalne burze będą lokalne i słabsze niż w obszarze głównym. Niewielka aktywność zjawisk prawdopodobnie wystąpi od województwa lubuskiego po zachodniopomorskie i być może także zachodnią część wielkopolskiego.

Grafiki: weatheronline.com, vojvodinameteo.rs, meteomodel.pl

Bardzo niekorzystna sytuacja synoptyczna będzie miała miejsce nad Europą północną w trakcie nadchodzących trzech dni. W wyniku rozwoju stacjonarnego wyżu skandynawskiego oraz obecności zatoki niżowej nad wschodnią częścią kontynentu europejskiego, do naszego kraju zacznie być transportowane chłodne powietrze z kierunków północnych. Wyż rozbudowany będzie od Polski, przez Skandynawię aż po szerokości geograficzne kręgu polarnego! Bardzo podobną budową wykazywać będzie się także strefa niżowa ułożona nad państwami wschodnimi aż w kierunku Morza Barentsa

Wzajemna interakcja tych ośrodków skutkować będzie szybkim zaciąganiem chłodnego powietrza z szerokości północnych i transportowaniem go na południe do wschodniej części Europy, w tym Polski. Doskonale obrazują to prognozy trajektorii mas powietrza

◾️Powietrze nie dość, że będzie istotnie chłodne jak na maj, to cechować ma się także bardzo niską wilgotnością. To zaś otwiera furtkę do rozległych rozpogodzeń w godzinach nocnych, ale także i za dnia. Zanim nadejdzie zmiana cyrkulacji powietrza, czekają nas bardzo zimne poranki

◾️W czwartek rano chłodne powietrze rozprzestrzeni się nad znaczną częścią Polski. Jak widać sektor ciepła utrzyma się jedynie w zachodnich częściach Polski, a szczególnie od województwa lubuskiego po dolnośląskie. Częściowo sektor ciepła sięgnie także ziemię wielkopolską, zachodniopomorską i opolską. Szczególnie duże spadki temperatur pojawią się od województwa pomorskiego przez Kujawy po ziemię łódzką, a także regiony ościenne.

Mapy przedstawiają temperaturę na poziomie dwóch metrów. Przy gruncie może ona spadać nawet do -5 stopni

◾️W piątkowy poranek przymrozki w mniejszym stopniu będą występować na wschodzie, a najbardziej zaznaczą się w pasie od centrum po środkowe południe i częściowo południowy wschód. Bez ujemnych temperatur ponownie w zachodnich województwach.

◾️W sobotni poranek rozpocznie się zmiana cyrkulacji na zachodnią, co zwiastuje większe ocieplenie. Zanim to jednak nastąpi zimny sektor powietrza odsunie się na wschód, co zwiastuje wystąpienie przymrozków wzdłuż województw wschodnich. Różnica między wschodem, a zachodem może być bardzo duża, sięgająca nawet 15 stopni Celsjusza!

 

Straty w uprawach rolniczych, sadowniczych, ogrodniczych będą nieuniknione, szczególnie, że nad znaczną częścią regionów przymrozki będą występować aż przez 3 kolejne poranki..

Grafiki: kachelmanwetter.de, modelzentralle.de, wetter3.de

Stało się. Zimne powietrze o charakterystyce arktycznej opanowało w całości obszar Polski. O ile temperatury powietrza w ciągu dnia będą utrzymywać się na umiarkowanych poziomach, tak nocami w warunkach możliwych rozpogodzeń i dalszej obecności zimnej masy powietrza pojawiać będą się przygruntowe przymrozki. Czynnikiem zapobiegającym przed występowaniem ujemnych temperatur będzie obecność chmur szczególnie piętra niskiego. To w nadchodzących dniach jest uwzględniane m.in. na południu Polski.

Dzisiejszy rozkład temperatur nad Polską, ale także nad państwami Europy zachodniej znacząco się różni względem wczorajszego popołudnia. Dzisiaj temperatury w większości kraju utrzymują się poniżej 10 stopni Celsjusza – szczególnie w województwach wschodnich i południowych.

Jak widać na załączonej poniżej animacji przedstawiającej rozkład temperaturowy mas powietrza w dolnej troposferze – czyli temperaturę powietrza na poziomie 1500 metrów, wraz ze zbliżaniem się okresu weekendowego oddziaływanie chłodnego powietrza będzie miało coraz mniejszy impas w skali kraju, zaś najzimniejsze cząstki powietrza będą utrzymywać się w pasie województw północnych i to głównie tutaj należy oczekiwać pojawienia się ujemnych temperatur o poranku.

Jeśli jednak zagłębimy się bardziej w prognozy to okazuje się, że nie tylko regiony północne mogą doświadczyć ujemnych temperatur. Jak wspomniano powyżej, czynnikiem determinującym wystąpienie przymrozków będzie przede wszystkim obecność zachmurzenia. Jutro w regionach zachodnich, częściowo centralnych i północnych przebiegać będzie pas większego zachmurzenia i możliwych opadów. Poranek z dużymi rozpogodzeniami zapowiada się natomiast na wschodzie i południu. W taki oto sposób model ICM UM wskazuje, że jutro o świcie na wysokości 1,5 m temperatury zaczną miejscami formować się na poziomie 0-1 stopni, co daje podstawy przypuszczać, że przymrozki przy samym gruncie wystąpią z pewnością – na pewno bliżej regionów podgórskich

W czwartkowy poranek sytuacja się obróci. Na południe wkroczy minimalnie cieplejsza masa powietrza wraz z zachmurzeniem wywołanym bliską obecnością frontu ciepłego. Pas chmur rozbudowany będzie nad większością kraju za wyjątkiem północy, gdzie jak widać model ICM ponownie wskazuje na temperatury schodzące poniżej 1 stopnia na wysokości 1,5 m

Możliwość pojawienia się ujemnych temperatur podtrzymywana jest także w piątkowy poranek przy czym warto zaznaczyć, że rozbieżności w prognozach są w takim terminie już większe. Zimny poranek ponownie uwzględniany jest wzdłuż całego pasa województw północnych z lekkim zjazdem w kierunku wschodu nad Lubelszczyznę.

 

Wpływ chłodnego powietrza będzie znacznie mniej odczuwalny na weekend, gdzie prawdopodobnie utrzymają się już dobowe temperatury na dodatnim poziomie. Na sobotę i niedzielę temperatury mogą już osiągać i przekraczać 16 stopni Celsjusza 😉

Dane graficzne: mapy.meteo.pl, kachelmanwetter.de, infoclimat.fr, meteogiornale.it

Do Polski szerokim strumieniem zbliża się rozległa strefa chłodnego powietrza arktycznego-morskiego, która spływać będzie z północnej części Europy, zaś obszarami źródłowymi będą szerokości geograficzne aż spod północnego kręgu polarnego. Zanim zimna masa powietrza opanuje cały kraj, jutro czeka nas gwałtowna pogoda z dynamiczną wędrówką chłodnego frontu atmosferycznego, który przede wszystkim przyniesie intensywne opady deszczu, gwałtowne burze, a w późniejszej fazie oddziaływania frontu także opady śniegu..

Skąd ochłodzenie?

Jutrzejszy front atmosferyczny zbudowany będzie na bardzo dużej różnicy temperatur. Przebiegać będzie on w pasie pola obniżonego ciśnienia biegnącego od Półwyspu Iberyjskiego przez Europę zachodnią, Polskę, państwa Bałtyckie i dalej aż po północno wschodnią część Skandynawii. Na grafice obrazującej spodziewaną temperaturę na poziomie 1500 m widać doskonale całkowity zasięg zimnej masy powietrza jutro na godzinę 15UTC. Jak widać przed uderzeniem chłodu do kraju w równie dynamiczny sposób napłynie bardzo ciepła porcja powietrza szczególnie w regiony południowo wschodnie skutkując bardzo wysokimi temperaturami – najwyższymi od początku tego roku!

Jutrzejszy front chłodny przyniesie przede wszystkim intensywne/ulewne opady deszczu od południowo zachodniej przez centralną po północno wschodnią część Polski. Opady miejscami będą bardzo intensywne, a ponadto w struktury opadów frontowych jak i przed głównym obszarem oddziaływania frontu mogą rozwijać się zjawiska burzowe. Porównując prognozy modelu GFS i ECMWF różnice ujawniają się szczególnie w kwestii obszarów występowania potencjalnych opadów śniegu:

Wspólnym mianownikiem wydają się jednak obszary górskie, północno wschodnie i częściowo środkowo północne. To właśnie w tych regionach późnym wieczorem, a zwłaszcza w nocy z poniedziałku na wtorek opady deszczu zaczną mieszać się z opadami śniegu miejscami o dużej intensywności. Najnowsza odsłona prognoz modelu UMPL wskazuje jednak, że potencjał do występowania opadów śniegu będzie znacznie mniejszy niż sugerują to prognozy GFS i ECMWF. Śnieg oczywiście wystąpi, ale przede wszystkim nad obszarami północno wschodnimi. Zwraca się jednak uwagę na pierwszą grafikę, która przedstawia imponującą aktywność frontu na jutrzejszy wieczór. Od południowego zachodu po północny wschód przebiegać ma strefa bardzo intensywnych opadów z widocznymi rdzeniami burzowymi (odcienie pomarańczowe).

Z pewnością możemy mówić o zgodności modeli co do regionów, gdzie spaść ma najwięcej deszczu. Do wtorkowego poranka najwięcej opadów spadnie od południowego zachodu przez centrum po północny wschód – od 20 do nawet 40 mm. W niektórych lokalizacjach po przejściu burz sumy te mogą przekraczać nawet 60 mm powodując zalania i podtopienia. Front dotrze najpóźniej nad dzielnice południowo wschodnie, gdzie będzie znacznie słabszy i przyniesie jedynie słabe opady.

Porównanie sum opadowych do wtorkowego poranka: model GFS, ECMWF, ICON, SwissHD

Jutrzejsze zjawiska burzowe mogą być miejscami dosyć gwałtowne szczególnie od strony bardzo silnych, ulewnych opadów deszczu. Patrząc na prognozy numeryczne największy potencjał burzowy występować będzie od Mazowsza po Podlasie, ale ponadto w regionach Dolnego Śląska, Opolszczyzny, częściowo ziemi łódzkiej jak i na południu województwa wielkopolskiego.

Absolutnie imponująca różnica temperatur wystąpi jutro po południu szczególnie między południowo wschodnią i północno zachodnią częścią kraju. Podczas gdy w regionach Podkarpacia, ziemi świętokrzyskiej i Małopolski słupki wzrosną do 28-29 stopni Celsjusza, tak nad województwami nadmorskimi w tym samym czasie wynosić będą one jedynie 6-8 stopni!

Zimna masa powietrza we wtorkowy poranek nie dotrze jedynie nad południowo wschodnie krańce. We wtorkowy poranek jedynie od Lubelszczyzny po Podkarpacie przymrozki nie są uwzględniane. We wszystkich pozostałych regionach prognozowane są przygruntowe przymrozki – szczególnie na północy Polski. Już dzień później, we wtorek temperatury w całym kraju spadną średnio do 10 stopni Celsjusza. Niezła różnica zważywszy, że jeszcze jutro nad Małopolską lokalnie mogą wzrosnąć do 29 stopni.

dane: mapy.meteo.pl, wxcharts.com, kachlemanwetter.de, meteomodel.pl, vojvodinameteo.rs

 

 

Warunki pogodowe w Twojej okolicy

Aktualna pogoda

Artykuły